Paterson #1 Introdukcja




gdy wierszem świeżym
uderzam w poranek
nie musze myć po sobie szklanek


ani kubka mego
tego brudnego
herbatą
co cie zohydza
oblepionego

patrzę
jak oko twe łypie
znienacka
włos rozwiany
pierś unosi się miarowo
gdy palcami stół głaszczesz
i wypuszczasz spod nich
muzykę
nie zawsze
gitarową

i wchodzisz mi w słowo
jak obuchem
walisz swym głosem
gdzieś nad uchem

i ja już wiem
że dzis rano
całą poranną radość
roz…
proszono

choć ludzie gdzieś w ciemości rechoczą
te negatywne uczucia
mnie
z tobą jednoczą

razem wirująco spdamy na miasta
niczym wariatów kasta

i wirujemy w tancu porannym
tym od Bisiora i od tej Anny

3 responses to “Paterson #1 Introdukcja”

  1. Wazy pisze:

    Dla niewtajemniczonych: jaka jest etymologia slowa paterson? Innymi slowy heloł, o co kaman?

    • Bisior pisze:

      Hmm – połącz seans filmowy Paterson, jego zawartość, nasze głupie pomysły i masz receptę

      • Wazy pisze:

        Aaaah to jest tytul filmu!!! Kurde i to jeszcze z Benem Solo! Nie zakumalem, ale ze mnie ignorant… nawet nie wiem co w kinie leci. Nie szukalem nawet w google tego slowa bo myslalem ze to tworczosc wlasna i kojarzylo mi sie z patetyczno podnioslym stylem wierszowania 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *